W samym sercu Rzymu, zaraz przy Piazza Navona, stoi hotel, który stanowi hołd dla ponadczasowego dobrego smaku. Tak! – w Rzymie liczy się lokalizacja. Mieć wszystko w zasięgu spaceru, to komfort, którego nie można przecenić. A gdy powierzchnia apartamentu przekracza rozmiary „komórki lokatorskiej” – co w przypadku rzymskich hoteli jest pewnego rodzaju normą – możemy rzucić torbę na ziemię, otworzyć okna i cieszyć się życiem.
W G-Rough Roma liczy się instynkt. Instynkt wzornictwa. Każda powierzchnia, każdy apartament w tym XVII- wiecznym pałacu ma swoją niepowtarzalną fakturę. Usunięte warstwy odsłaniające oryginalne ściany, belki fundamentowe, mosiężne wykończenia, meble z połowy XX wieku autorstwa czołowych włoskich projektantów. Każde wnętrze jest wyjątkowe, podkreślone wzorzystymi płytkami podłogowymi, nastrojowym oświetleniem, ikonicznym designem akcesoriów AGD i inspirującymi dziełami sztuki. Ściany łazienek onieśmielają złocistymi płytkami Seletti. Każde piętro oferuje coraz to większą przestrzeń mieszkalną. Czuć tu ducha Felliniego.
Wejście do apartamentów prowadzi przez Gallery Bar, gdzie miasto styka się z wnętrzem. Nie zapomnijcie wypić Negroni przed wejściem do windy. Polecam!









