Triest, niepokojące miasto wypełnione słodką melancholią. Wyrwane z czasu, gdzieś na zagięciu mapy, gdzieś na styku przeciwstawnych sobie światów. Miasto, które kusi. Jan Morris w Trieście zakochała się już w latach 40-tych ubiegłego wieku. Wracała tam wielokrotnie, wabiona swoistą niezależnością i niepowtarzalnym psychologicznym obliczem miasta. Miasta, którego jakby nie było. Miasta, które wciąż zdaje się…
Przewodnik po włoskich makaronach. Część IV: Północ
Jeśli chcesz wybierać między południem a północą to znaczy, że stawiasz złe pytania. To dwie składowe czegoś kompletnego. Posmakować wspaniałości Rzymu, nieziemskiej urody Wenecji, słonecznej wesołości Neapolu, nadzwyczajnej kultury Florencji, paradoksalnej nowoczesności Genui i niestrudzonej aktywności Mediolanu. Zupełność. Północ leży za chmurami, które zeszły na ziemię. Kocham północ! PIEMONT: tajarin al tartufo bianco Podobno Piemont…
Negroni. Koktajl, który robi wrażenie
…nie zapomnijcie wypić Negroni przed wejściem do windy. Ikona? Zdecydowanie! Emblematyczny włoski koktajl, cechujący się idealną równowagą między goryczą a powściągliwością. Londyński gin, mediolańskie Campari i turyński wermut – wszystko w jednakowych proporcjach. Do tego lód, skórka pomarańczy i życie staje się bardziej znośne. Ale skąd ten londyński gin? Hrabia Camillo Negroni wciąż wspominał swoją…
Przewodnik po włoskich makaronach. Część III: Południe
Południe. Tutejsza kuchnia stanowi niepowtarzalną mieszankę krzyżujących się światów. Tutaj też, konkretnie na Sycylii, pierwszy raz na włoskiej ziemi pojawiła się pasta secca, czyli łatwy w przechowywaniu suchy makaron. „Na zachód od Termini znajduje się urocza osada zwana Trabia. Jej stale płynące strumienie napędzają liczne młyny. Tutaj na wsi znajdują się ogromne budynki, w których…
G-Rough Roma, czyli Żyrafa w Wiecznym Mieście
W samym sercu Rzymu, zaraz przy Piazza Navona, stoi hotel, który stanowi hołd dla ponadczasowego dobrego smaku. Tak! – w Rzymie liczy się lokalizacja. Mieć wszystko w zasięgu spaceru, to komfort, którego nie można przecenić. A gdy powierzchnia apartamentu przekracza rozmiary „komórki lokatorskiej” – co w przypadku rzymskich hoteli jest pewnego rodzaju normą – możemy…





