5 sierpnia przypada Narodowy Dzień Ostrygi, z którego istnienia nie zdawałem sobie wcześniej sprawy. Ostrygi, oprócz niezaprzeczalnych walorów smakowych, są też niezwykle przydatne w oczyszczaniu morskiego ekosystemu. Pojedynczy okaz jest w stanie przefiltrować do 190 litrów wody dziennie. No i są podobno niezawodnym afrodyzjakiem, zwłaszcza w połączeniu z szampanem (chociaż ja osobiście preferuję zestaw z…
Vercelli
Majaczące w oddali alpejskie szczyty. Nieskazitelny błękit nieba, upstrzony miękkimi jak poduszka obłokami. Idylliczna równina tak dziewiczo zielona, jak najpiękniejsze trawniki królewskich ogrodów. Tak zielona, że jedynym marzeniem jest położyć się na niej i zasnąć. Nigdy nie widziałem piękniejszej zieleni. Nigdy nie oddychałem równie czystym powietrzem. Nigdy nie piłem tak krystalicznej wody. Chciałem położyć się…
Pizza z Marche i nie tylko
Od białych żwirowych zatok z klifami wzdłuż Adriatyku, do miast na pochyłych wzgórzach. Le Marche to mało znany włoski skarb. Przemknąłem tędy rok temu, gdy pędziłem z Rawenny do Pescary. Widok niesamowitej linii brzegowej z piaszczystymi plażami, białymi skałami i urokliwymi nadmorskimi wioskami sprawił, że postanowiłem spędzić tu trochę czasu następnego lata. Do Pescary pędziłem…
Impresja z Umbrii
Jak to możliwe, że wszyscy przegapili ten region? Jak to możliwe, że wszyscy lirycznie wypowiadają się na temat Toskanii, a o Umbrii zapomnieli? Przecież to Włochy w pigułce: gaje oliwne, winnice, dojrzewające w słońcu pola pszenicy, pola upstrzone dzikimi kwiatami i wzgórza usiane cyprysami. Za zachodnią granicą Apeniny, za wschodnią Adriatyk. A pomiędzy nimi średniowieczne…
Schiacciata z Perugii
Perugia, forteca podniesiona przez wzgórze nad wzorzystą doliną, gdzie rzeka Tyber płynie wartkim nurtem. Drobna i niepowtarzalna stolica Umbrii, której historyczne centrum stanowi alians brukowanych alejek, łukowatych schodów i placów otoczonych wspaniałymi pałacami. Na każdym skraju czuć historię, przebijające się słońce obsypuje kark. Warto się tu zgubić. Umbrowie, Etruskowie, Rzymianie, wreszcie nieszczęsne przyłączenie do Państwa…





